7 sierpnia 2013

Dodano: 06/08/2013

„Czy 47-letni Tomasz Lis farbuje włosy?” – to pytanie postawione przez dziewczyny z grupy The Krasnals rozgrzewa do białości niejedną leminżycę. Nie ulega wątpliwości, że coś złego dzieje się z Lisem, bo przy okazji rocznicy Powstania Warszawskiego dopuścił się on straszliwego ataku na Władysława Bartoszewskiego – pozbawił go tytułu profesorskiego! Jeszcze niedawno o tym, że Bartoszewski nie jest profesorem, pisały tylko obrzydliwe prawicowe szmatławce. A teraz owszem, Lis pisze, jak niepodważalnym jest on autorytetem, ale „prof.” przed nazwiskiem nie stawia. Czyżby zdradził? Uległ presji rynsztokowej „Gazety Polskiej”?! Zdrajca, zdrajca! (ów wyraz rymuje się z jajca).   Jeden z moich kolegów ogłosił niedawno, że zamierza się wybrać na najbliższe spotkanie z profesorem Bartoszewskim. I zadać mu pytanie: „Panie profesorze! Jest pan dla mnie wielkim autorytetem moralnym oraz naukowym. Chcę poznać cały pana dorobek, by pana naśladować. Czy mógłby mi pan profesor podać tytuł swojej pracy
     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze