Nasz głos w Budapeszcie

W Budapeszcie odbyła się międzynarodowa konferencja prasowa, podczas której zostało przedstawione sprawozdanie o planach zainicjowanej na Węgrzech akcji Ruchu Duchowej Obrony Ojczyzny. Kluby „Gazety Polskiej” reprezentowała przewodnicząca klubu w Budapeszcie Joanna Urbańska.
 
Ruch Duchowej Obrony Ojczyzny powstał w reakcji na zmasowaną nagonkę, jaka w europejskiej prasie lewicowo-liberalnej oraz na forum PE została rozpętana przeciwko Węgrom. Celem tych niewybrednych ataków jest nie tylko zdyskredytowanie legalnych władz państwowych, ale też upokorzenie całego narodu węgierskiego jako rzekomo faszystowskiego, antysemickiego, ksenofobicznego i niedemokratycznego. Bezpośrednim impulsem do powołania ruchu stał się apel pięćdziesięciu austriackich i niemieckich intelektualistów, wzywający obywateli Europy do obalenia „faszyzującego” rządu Viktora Orbána, w którym nazywają oni Węgry „siedliskiem zgnilizny”.   
 
Sympatycy ruchu są przekonani, że państwo węgierskie atakowane jest za wierność chrześcijańskim wartościom (czego przykładem jest preambuła w zmienionej konstytucji zaczynająca się słowami: „Panie, błogosław Węgrów”) oraz obronę interesów swych obywateli, czym naraziło się z jednej strony lewackiej międzynarodówce, z drugiej – wpływowym kręgom światowej finansjery.
 
Na międzynarodowej konferencji prasowej inicjator Ruchu Duchowej Obrony Ojczyzny László Csizmadia przedstawił list otwarty do wiceprzewodniczącej KE Viviane Reding, w którym domaga się odwołania jej z funkcji piastowanej w KE. Członkowie ruchu wezwali Reding do złożenia wyjaśnień w związku z jej wystąpieniem podczas czerwcowego spotkania Grupy Bilderbergu w Hertfordshire w Wielkiej Brytanii, kiedy to według doniesień prasowych zobowiązała się do podważenia legalności przyszłorocznych wyborów parlamentarnych na Węgrzech. 
 
Wraz z międzynarodowymi kręgami lewackimi Reding podjęła się ponadto aktywnej roli w utrwalaniu na arenie międzynarodowej...
[pozostało do przeczytania 65% tekstu]
Dostęp do artykułów: