Nie niszczyć wspólnego domu

Mam za złe ks. Lemańskiemu, że dał się wykorzystać do ataków na Kościół. Każda publiczna awantura, która może być użyta przez coraz bardziej zajadłych wrogów Kościoła, to niszczenie wspólnego domu. Arcybiskup Henryk Hoser próbował w tym wszystkim zachować maksymalną powściągliwość i dopóki się dało, nie upubliczniać sporu. Tymczasem ks. Lemański rozpętując wojnę i dzieląc katolików, dał niesamowitą pożywkę mediom wrogim chrześcijaństwu jako takiemu. Po oskarżeniach rzuconych przez rozgorączkowanego księdza na swojego biskupa można było stracić cierpliwość, tymczasem pasterz do końca zachował zimną krew. Postawa pewnej powściągliwości w sporach i otwartości do pojednania zawsze
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: