Duch powiał od Narodowego

Dopytują się najstarsi czytelnicy, kim są owe lemingi, których mamy ratować, podarowując im dodatkowy egzemplarz „Gazety Polskiej” lub „Codziennej”? Dlaczego mają swoje pieniądze przeznaczać na kupno gazety dla kogoś, kto w przeszłości źle wybierał? Myślę, że mam dla nich niezły przykład.

Podczas rekolekcji na Stadionie Narodowym, które prowadził o. John z Ugandy, podszedł do mnie młody człowiek. Jest menedżerem w dużej firmie i ma trójkę dzieci. Powiedział, że głosował na Donalda Tuska, widzi jednak, jak jego polityka niszczy rodziny i kraj. Słabo znał naszą gazetę, ale chce ją kupować. To do takich ludzi musimy trafić. Do tych, którzy kochają Polskę i wierzą w Boga, ale
[pozostało do przeczytania 68% tekstu]
Dostęp do artykułów: