Nasi i obcy – w stronę Układu Warszawskiego

„Władza nie może się odcinać szyframi i kodami od społeczeństwa” – perorował przed rokiem szef BBN Stanisław Koziej, gdy hakerzy zaatakowali „zabezpieczone przez ABW” strony Kancelarii Premiera i złamali supertajne hasła „admin” i „admin1”. Koziej najwyraźniej lekceważył wówczas zagrożenie związane z akcją grupy Anonymus i usprawiedliwiał rządzących, że przecież „każdy zostawia te loginy, jakie mu zostawiono. A my nie mamy jeszcze świadomości życia w cyberprzestrzeni”.
 
Gdy w marcu br. haker filantrop dokonał kolejnego włamania do sieci Kancelarii Premiera, Kancelarii Prezydenta, MON i MSZ, Biuro Bezpieczeństwa Narodowego również nie wykazało niepokoju, a w wydanym komunikacie
[pozostało do przeczytania 86% tekstu]
Dostęp do artykułów: