Partia Moskwy rządzi w Sofii

Bułgarią rządzi dziś sojusz postkomunistycznej nomenklatury z rosyjską agenturą. I to ta druga ma więcej do powiedzenia. „Partia moskiewska” bada jeszcze granice, do jakich może się posunąć (afera Peewskiego), ale już widać, że Bułgaria staje się kolejnym, obok Serbii i Czarnogóry, bastionem moskiewskim na Bałkanach.
 
Choć socjaliści i partia turecka przedstawiają rząd Płamena Oreszarskiego jako gabinet bezpartyjnych fachowców (choć nie brak ministrów partyjnych), już pierwsze tygodnie pokazały, że technokratami ręcznie sterują władze koalicyjnych partii i biznesowe grupy interesów.

Mobilizacja agentury

Kryzys zaczął się w lutym, gdy na
[pozostało do przeczytania 81% tekstu]
Dostęp do artykułów: