Co twoje, to moje, a co moje, to nie rusz

Złoty pierścionek, złoty pierścionek na szczęście – pomyślał sobie prezydent Rosji Władimir Putin i schował go do kieszeni. Amerykański milioner Robert Kraft, właściciel klubu sportowego New England Patriots, jest oburzony, ale i bezradny. Ów naiwniak podczas odwiedzin u Putina w Sankt Petersburgu postanowił pochwalić się przed rosyjskim prezydentem drogim złotym pierścionkiem z brylantami. I nieopatrznie dał go Putinowi do obejrzenia. Putin obejrzał, po czym schował pierścień do kieszeni. Nie wiemy tylko, czy podziękował, ale pewnie jako car Rosji uznał za normalne, że gość chce się wkupić w jego łaski. Wydarzenie to miało miejsce osiem lat temu, ale nie wiedzieć czemu, dopiero teraz
[pozostało do przeczytania 53% tekstu]
Dostęp do artykułów: