Czerwona pożoga. Kresy za pierwszego Sowieta

Dodano: 05/10/2022 - Nr 40 z 5 października 2022
FOT. ARCHIWUM
FOT. ARCHIWUM

Historia [Sowieckie zbrodnie]

Od pierwszego dnia sowieckiej napaści na Polskę Armia Czerwona dokonywała mordów na żołnierzach i ludności cywilnej. Grabiła i niszczyła wszystko, co napotkała na swojej drodze. Dla mieszkańców Kresów nastał czas terroru i wielkiej trwogi. Zdarzało się, że ludzie nie spali całymi nocami, nasłuchując, czy za chwilę nie wkroczy do ich domu NKWD.

Kilkanaście minut po północy w domu polskiego ambasadora w Moskwie Wacława Grzybowskiego rozległ się dźwięk telefonu. Doświadczony dyplomata mógł spodziewać się najgorszego. Polska od ponad dwóch tygodni stawiała zaciekły opór niemieckim wojskom, które 1 września na nas napadły. Przez ten czas władze na Kremlu udawały „przychylną neutralność”, ale podpisany 23 sierpnia 1939 roku w Moskwie pakt sowiecko-niemiecki stawiał pod znakiem zapytania intencje towarzysza Stalina. Polski ambasador usłyszał w słuchawce telefonu niecierpiące zwłoki zaproszenie z sekretariatu wicekomisarza spraw zagranicznych Władimira Potiomkina.

     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze