Czym skorupka za młodu nasiąknie...

 Socjalizm z ludzką twarzą dopadł nie tylko Angelę Merkel, nieobcy był też poglądom polskich opozycjonistów, dziś czołowych uczestników tzw. salonu czy jak kto woli elit. Angela Merkel czemuś wpadła w oko skądinąd przyzwoitemu człowiekowi i katolikowi, kanclerzowi zjednoczenia, Helmutowi Kohlowi. Można się długo zastanawiać, dlaczego właśnie Angela została przez niego namaszczona na następcę.   Przeszłość kanclerz Niemiec Angeli Merkel nie bez powodu właśnie teraz wyszła na widok publiczny. O jej zaangażowaniu w działalność młodzieżowej partii komunistycznej FDJ wiadomo było od co najmniej dwudziestu lat. Ale nie była rozliczana w taki sposób, jak to się dzieje dziś. Wywlekanie na światło dzienne jej aktywności w dawnej NRD i podawanie w wątpliwość jej opozycyjności jest na rękę konkurującej w walce o władzę we wrześniowych wyborach do Bundestagu socjaldemokratycznej partii SPD. W szeregach której, notabene, byli tajni współpracownicy NRD-owskiej służby bezpieczeństwa Stasi. Jednak
     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze