Czym skorupka za młodu nasiąknie...

 Socjalizm z ludzką twarzą dopadł nie tylko Angelę Merkel, nieobcy był też poglądom polskich opozycjonistów, dziś czołowych uczestników tzw. salonu czy jak kto woli elit. Angela Merkel czemuś wpadła w oko skądinąd przyzwoitemu człowiekowi i katolikowi, kanclerzowi zjednoczenia, Helmutowi Kohlowi. Można się długo zastanawiać, dlaczego właśnie Angela została przez niego namaszczona na następcę.
 
Przeszłość kanclerz Niemiec Angeli Merkel nie bez powodu właśnie teraz wyszła na widok publiczny. O jej zaangażowaniu w działalność młodzieżowej partii komunistycznej FDJ wiadomo było od co najmniej dwudziestu lat. Ale nie była rozliczana w taki sposób, jak to się dzieje dziś.

Wywlekanie na światło dzienne jej aktywności w dawnej NRD i podawanie w wątpliwość jej opozycyjności jest na rękę konkurującej w walce o władzę we wrześniowych wyborach do Bundestagu socjaldemokratycznej partii SPD. W szeregach której, notabene, byli tajni współpracownicy NRD-owskiej służby bezpieczeństwa Stasi. Jednak nie tylko prasa lewicowa, również media sprzyjające chadekom, na czele których stoi Merkel, postanowiły poruszyć temat jej współpracy z komunistycznym reżimem. Warto przy tej okazji zauważyć, że ojciec Merkel, pastor ewangelicki, z własnej, nieprzymuszonej woli w 1954 r., a więc w najmroczniejszych czasach stalinizmu, przeprowadził się z Hamburga, czyli z Niemiec Zachodnich, do NRD. Pastor Horst Kasner był, jak podają biografowie, zwolennikiem radzieckiej odmiany komunizmu i do końca pozostał zdeklarowanym socjalistą. To tłumaczy jego przeprowadzkę z demokratycznego państwa niemieckiego do państwa socjalistycznej dyktatury robotników i chłopów.

W NRD Angela Merkel pięła się po szczeblach kariery naukowej w dziedzinie chemii i po szczeblach kariery politycznej. Mówi się, że była zwolenniczką „socjalizmu z ludzką twarzą”. I gdyby NRD nie upadła, z pewnością zrobiłaby karierę polityczną we władzach komunistycznych. Skoro się nie udało, bardzo sprytnie...
[pozostało do przeczytania 58% tekstu]
Dostęp do artykułów: