Żeby sprawiedliwość była mocą i ostoją

WYMIAR SPRAWIEDLIWOSCI \ Potrzeba reform

Sprawiedliwość jest ostoją mocy i trwałości Rzeczypospolitej – ten napis widniejący na gmachu sądów warszawskich na Lesznie niestety ma coraz mniej wspólnego z rzeczywistością. Wymiar sprawiedliwości jest coraz częściej mocą, ale tylko wobec maluczkich, i ostoją, ale tylko dla możnych.   Coraz częściej słyszymy w mediach o przykładach, gdy z zapałem ściga się rencistkę handlującą pietruszką na bazarze, a na ściganie afer typu Amber Gold jakoś brak instytucjom wymiaru sprawiedliwości ochoty. Sąd zabiera dzieci spokojnej rodzinie Bajkowskich z Krakowa, którzy sami się zgłosili po pomoc psychologa, a bandyta z Wołomina zarzyna nożem konkubinę i jej córkę, bo nikt w imieniu państwa nie miał odwagi wejść do jego domu. Młody chłopak z podkieleckiej wsi zostaje skazany na siedem lat więzienia na podstawie wątpliwego i interesownego pomówienia jednego kryminalisty, a była posłanka unika kary, mimo że zgromadzono przeciw niej dowody zarejestrowane na filmie są jednoznaczne i oczywiste.
     
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze