Odszedł „Seawolf” – patriota i felietonista

WSPOMNIENIE \ Alfabet „Wilka morskiego”

Trzy lata temu zaczął pisać w internecie. Wyjątkowe poczucie humoru szybko zyskało mu w sieci kilka milionów czytelników. Miał niepowtarzalny styl, mało kto potrafi np. wpleść w krytykę rządu wspomnienia z rejsu na Spitsbergen czy z walki z piratami z Seszeli…   Po ciężkiej chorobie zmarł kapitan żeglugi wielkiej Tomasz Mierzwiński, znany głównie pod pseudonimem „Seawolf”. Był jednym z najpopularniejszych polskich blogerów, choć na co dzień dowodził zawodowo wielkimi liniowcami. Pisał regularnie na Niezaleznej.pl i w „Gazecie Polskiej Codziennie”. To właśnie on stworzył tak znane zwroty jak seryjny samobójca, pancerna brzoza czy szaleni starcy platformy. Pochodził z Wybrzeża. W jednym ze swych najbardziej poruszających tekstów opisywał, jak jako dziecko, zza zamkniętych i uszczelnionych ręcznikami ze względu na gaz łzawiący okien mieszkania, oglądał pochód stoczniowców niosących na drzwiach ciało zastrzelonego kolegi… Był grudzień 1970 r. To przeżycie, jak pisze, ukształtowało go na
     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze