To nam jeszcze zostało – miłość do Ojczyzny

W demonstracji na cześć „orła, który może”, wzięli udział ci, którzy z kłamstwa żyją, i to całkiem dobrze. Mają swoje posiadłości, mniejsze lub większe, i są upaprani w spłatę kredytów na 20–30 lat, i drżą o swoje medialne i urzędnicze posady. Niektórzy pospuszczali głowy ze wstydu. Dobre i to.
 
Zaczęło się od Dnia Flagi Rzeczypospolitej, a skończy wraz z upadkiem III RP, który nastąpi prędzej niż później. Walka z ponuractwem, propagowanie patriotyzmu, który służyć ma zadowoleniu z panującego nam systemu lewacko-liberalnego, obfitującego w same dobre nowiny, jak ta, że „nie ma kraju na ziemi, który byłby rajem”.

Zegarek prezydenta

To
[pozostało do przeczytania 79% tekstu]
Dostęp do artykułów: