Smoleńska ustawka TVP

Wieczór manipulacji

Znając obecny stan Telewizji Polskiej – jej całkowite upolitycznienie i dyspozycyjność wobec władzy – trudno było się spodziewać, że debata po dwóch filmach o katastrofie smoleńskiej przyniesie jakiś przełom. Wątła nadzieja na choćby częściowy powrót normalnych zasad dziennikarskiego obiektywizmu, która pojawiła się po decyzji o emisji filmu Anity Gargas, szybko okazała się iluzoryczna.   Dlaczego zarząd TVP podjął decyzję o pokazaniu „Anatomii upadku”? Zapewne jego polityczni dysponenci doszli do wniosku, że wątpliwości wobec oficjalnej wersji przebiegu katastrofy zbytnio już narosły, a liczba obecnych w przestrzeni publicznej faktów zaprzeczających tezom raportów Anodiny i Millera jest tak duża, że niebezpiecznie przekroczyła masę krytyczną i należy bronić wersji oficjalnej, przeprowadzając uderzenie wyprzedzające. Te obawy władz potwierdziła zresztą ogromna popularność filmu Anity Gargas, który zobaczyło ponad 3,2 mln widzów – więcej niż nadany wcześniej, a więc w porze lepszej

     
19%
pozostało do przeczytania: 81%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze