Efekt ubocznyosiągnięty

Soderbergh w „Panaceum” wciąga nas w pułapki medycznego i prawnego dreszczowca, ośmiesza obietnice farmaceutycznego szczęścia, by później zmienić front. Film staje się zapisem wyrafinowanej gry, jaką prowadzą żona z mężem, pacjentka z psychiatrą, dwie kobiety z owym psychiatrą i światem. A reżyser z widzem. Emily (tajemnicza Mara) załamuje się, gdy mąż (Tatum) idzie siedzieć za finansowe przekręty. Obniżenie statusu jest nie do wytrzymania, dopiero cudowny specyfik, jaki zaaplikuje Marze...
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: