Przekaż 1,5% na media Strefy Wolnego Słowa. Dziękujemy! Przekaż TERAZ » x

Ryby jak ludzie

Dodano: 24/08/2022 - Nr 34 z 24 sierpnia 2022

Po ataku Rosji na Ukrainę w jego bieżącej odsłonie, obok wielu innych dyskusji wybuchł też spór językowy. Jedni chcą mówić „w Ukrainie”, inni „na Ukrainie”, a ci pierwsi chcą narzucić swoją argumentację również tym drugim – o tym trochę już pisałem.

Temat wszelkich operacji na żywym języku jest mi bliski, a w ostatnich latach ten politycznie poprawny gwałt na mowie nasila się wręcz geometrycznie. Ukraina oraz inne państwa, mające dotąd miejscownik „na”, to przecież ani pierwsza, ani ostatnia odsłona tego zjawiska. Ekologiczny dramat, będący prawdopodobnie częścią szerszego problemu, został zakrzyczany, wykorzystany, z myślą już o przyszłych wyborach przepalony. Przez to zapewne nikomu nie będzie się chciało zająć poważnie wszelkimi zjawiskami, które nie ustąpią same z siebie, pomimo kolejnych konferencji prasowych i nośnych zaklęć. Panika nie służy pracy, a podnoszenie realnego zagrożenia do poziomu Czarnobyla i Hiroszimy w jednym sprawia, że czujemy się

     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze