Ich matki i ich ojcowie

Dodano: 02/04/2013 - Nr 14 z 3 kwietnia 2013

Między Teekane i matiasami Wystarczy się rozejrzeć po świecie, a najlepiej po Europie, i człowiek pęka z dumy. No bo gdzie jest taki dobrobyt, gospodarność i porządek? I komu Europejczycy zawdzięczają „Teekane” oraz śledzie matiasy? No i te wyroby niezawodnego niemieckiego przemysłu, które podbiły Unię Europejską i niedługo wyprą rodzime produkty. Po ulicach będą jeździć tylko niemieckie samochody, a w telewizjach pokażą wyłącznie niemieckie seriale, słynące ciężkim dowcipem i akcją porównywalną z cieknąca wodą z zepsutego kranu. Młody Niemiec ma już dość przypominania czasów hitlerowskich – było, minęło. A poza tym – czego uczyli go w szkole – za zbrodnie, Holokaust i Drang nach Osten odpowiedzialni są jacyś naziści, a nie naród niemiecki, znany ze swojego pokojowego stosunku do innych narodów, na przykład polskiego. Nie byłoby drugiej wojny światowej, gdyby nie agresywny stosunek władz polskich do pokojowo nastawionych władz III Rzeszy. I dlatego trzeba było dać
     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze