Czeski paradoks

Dodano: 02/04/2013 - Nr 14 z 3 kwietnia 2013

W tradycyjnej ankiecie dziennika „Lidové Noviny” brało udział 219 osób ze świata kultury, nauki i polityki. Zwyciężyła książka poety i dziennikarza Czeskiego Radia Miloša Doležala, której tytuł można przetłumaczyć: „Jakbyśmy dziś umrzeć mieli. Dramat życia, kapłaństwa i męczeństwa czihosztskiego księdza Josefa Toufara”. Jej punktem kulminacyjnym jest historia cudu, który dokonał się w Czihoszti na Wyżynie Czesko-Morawskiej kilkanaście miesięcy po przejęciu władzy przez komunistów. 11 grudnia 1949 r. miejscowy kapłan odprawiał poranną mszę świętą. Po słowach: „Tutaj, w tabernakulum, jest nasz Zbawiciel”, krucyfiks wiszący nad ołtarzem wyraźnie się wychylił. Parafianie potraktowali to jako zapowiedź prześladowań, ale i znak chrześcijańskiej nadziei. Kościoły w całym kraju wypełniły się wiernymi. 28 stycznia 1950 r. na osobisty rozkaz prezydenta Klementa Gottwalda funkcjonariusze StB porwali ks. Josefa Toufara sprzed plebanii. Został oskarżony o „zainscenizowanie cudu”. Z kawałka drewna
     
45%
pozostało do przeczytania: 55%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze