Arabski, kara cię nie minie

Protestujący witali byłego szefa Kancelarii Premiera i członków komisji spraw zagranicznych, którzy mieli debatować nad tym, czy Tomasz Arabski może zostać ambasadorem RP w Hiszpanii. Nie jest jasne, co bardziej rozsierdziło władze rządzącej Platformy Obywatelskiej. Czy to, że garstka ludzi jest w stanie wywołać społeczne zainteresowanie tematem, który najchętniej byłby przemilczany przez wielkie, kontrolowane przez rząd media (nie daj Bóg zachęci to innych do pójścia za ich przykładem!), czy też ostrzeżenie „kara cię nie minie”, którego adresatem może być niemal każdy prominent PO. Faktem jest, że Ewa Kopacz zareagowała nerwowo, przechodząc samą siebie: osobom, które brały udział w tej krótkiej demonstracji, wydała na pół roku zakaz wchodzenia do sejmu. Nie wiadomo, na jakiej podstawie prawnej – regulamin sejmu nie daje marszałkowi takich uprawnień, mówi jedynie ogólnikowo, że „sprawuje pieczę nad spokojem i porządkiem na całym obszarze należącym do sejmu oraz wydaje stosowne
     
22%
pozostało do przeczytania: 78%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze