Pokaz „Anatomii upadku” w Brukseli

Nie wywoływać problemów dyplomatycznych z Rosją

Wystawa zorganizowana przez Fundację Niezależne Media przy współpracy europosłów frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów składała się z kilkudziesięciu zdjęć, które obrazowały bezmiar tragedii z 10 kwietnia 2010 r. Zawierała niepublikowane wcześniej fotografie wykonane w Rosji – w tym ujęcia wraku wykonane tuż po katastrofie oraz tzw. badanie katastrofy przez śledczych rosyjskich. Autorami zdjęć byli m.in. Katarzyna Gójska-Hejke, Rafał Dzięciołowski, Anita Gargas, Mariusz Troliński i Andrzej Hrechorowicz.

Tuż przed uroczystym otwarciem wystawy jej organizatorzy zostali poinformowani o wydanym przez władze PE nakazie zaklejenia wszystkich podpisów pod zdjęciami prezentowanymi na ekspozycji. Jakie to były podpisy? Na przykład „Rosjanie zniszczyli wrak samolotu, który rozbił się pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 r. Na zdjęciu widać oficera niszczącego okna za pomocą łomu, jednocześnie wykonującego radosne gesty w stronę kolegów” albo „Ciała ofiar katastrofy w Smoleńsku zostały rzucone przez Rosjan na fragmenty folii ułożonej na ziemi. Leżały w ten sposób na widoku, czekając na włożenie ich do trumien”. Podpis pod zdjęciem koparki, która dewastuje wrak tupolewa, brzmiał: „Rosjanie koparkami niszczyli wrak polskiego samolotu. W jaki sposób później przeprowadzali jego badanie?”.

Zaklejona miała być nawet tablica informacyjna: „W katastrofie lotniczej w Rosji zginęli Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej profesor Lech Kaczyński, Pierwsza Dama Maria Kaczyńska oraz najwyżsi przedstawiciele instytucji państwowych, w tym całe dowództwo polskiej armii. Ta wystawa jest hołdem oddanym wspaniałym Polakom, którzy stracili życie, lecąc na uroczystości mające upamiętnić 70. rocznicę ludobójstwa dokonanego przez Rosję Sowiecką na obywatelach RP w 1940 roku, których masowe mogiły znajdują się w Katyniu koło Smoleńska. Jest również głosem domagającym się rzetelnego...
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: