Złamane miasta?

Dodano: 19/03/2013 - Nr 12 z 20 marca 2013

„Władza” ma dwóch bohaterów – dynamicznego burmistrza Nowego Jorku (Crowe), który robi wielkie przekręty, i detektywa Taggarta (Wahlberg), który kiedyś jako policjant za szybko użył broni. Ma dzięki temu śliczną żonę (Martinez) Latynoskę, której siostrę pomścił, i agencję z piękną sekretarką (Tal), a także wielu dłużników. Burmistrz uratował go, teraz żąda rewanżu – Taggart ma śledzić skoki w bok jego żony (Zeta-Jones) i załączyć fotograficzną dokumentację. Ale obiektyw detektywa nie zarejestruje romansu – zdrada żony ma charakter polityczny, a wszystko jest pułapką. Będą kłopoty, trupy, klapa w sferach artystycznych i jedna samochodowa gonitwa niczym z „Bullita”. Crowe gra demona urzeczonego możliwościami władzy, oczywiście rżnie dobroczyńcę i zapędzi w kozi róg politycznego konkurenta (Pepper). Ale nie udaje mu się nas zgorszyć, relacje tegoż konkurenta z szefem jego kampanii (Wright) również pokazują politykę jako grę bez zasad. Toteż Taggart robi zafrasowane miny, zwykłe u
     
44%
pozostało do przeczytania: 56%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze