„Zdechnie albo zacznie mówić”

Dodano: 27/07/2022 - Nr 30 z 27 lipca 2022

Felieton [Przeszłość powróci ideą]

31 lipca 1951 roku w Warszawie przed komunistycznym Najwyższym Sądem Wojskowym rozpoczął się tzw. proces generałów, którym komunistyczna prokuratura zarzucała szpiegostwo i spisek przeciwko władzy „ludowej”.

Na ławie oskarżonych zasiedli m.in. generałowie: Stanisław Tatar, Stefan Mossor i Jerzy Kirchmayer, wcześniej „przygotowani” w śledztwie przez zbrodniczy kontrwywiad (Informacja Wojskowa). Kluczową rolę odegrał w sprawie zastępca szefa tej instytucji, sowiecki płk Antoni Skulbaszewski. O jego zbrodniach mówi „odwilżowy” raport Mariana Mazura z 1957 roku: „Wymyślał brutalnie Tatarowi, karał go karcem i raz uderzył go ręką w twarz. Straszył Tatara aresztowaniem żony w wypadku, gdyby odwoływał zeznania”. Wobec innego więźnia Informacji, ppłk. Stanisława Nowickiego: „Deptał mu po palcach nóg, śmiał się z niego, że został uderzony w twarz przez oficera śledczego (Leśniewskiego), straszył rozstrzelaniem bez sądu”. Major Informacji Wojskowej Czesław Markiewicz

     
50%
pozostało do przeczytania: 50%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze