Bez pracy, bez perspektyw

Polska gospodarka wyraźnie hamuje. Ceny rosną, a wynagrodzenia spadają. Kupujemy mniej, bo na większość towarów po prostu nas nie stać. Sklepy sprzedają mniej, ograniczają więc zamówienia. A co za tym idzie, zakłady zmniejszają produkcję. Efekt? Cięcia etatów i zwolnienia. Nie widać też, by rząd zamierzał podjąć energiczną walkę z bezrobociem.

Prawie 2 mln bez prawa do zasiłku

GUS podał, że stopa bezrobocia w styczniu tego roku wyniosła 14,2 proc. wobec 13,4 proc. w grudniu 2012 r. Tym samym liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy w końcu stycznia wyniosła 2,3 mln osób. Z tego aż 1,9 mln (82,6 proc.) pozostawało bez prawa do zasiłku. Prawie połowa z nich to mieszkańcy wsi. Są to osoby często niepracujące od wielu miesięcy. Liczba nowych bezrobotnych wzrosła na koniec stycznia 2013 r. w ciągu miesiąca do 317,9 tys. osób. W lutym bezrobocie osiągnęło prawdopodobnie 14,5 proc.

Pół miliona na bruk

To niestety nie koniec ponurej statystyki. Z danych na koniec stycznia 2013 r. wynika, że 361 zakładów pracy zadeklarowało zwolnienie w najbliższym miesiącu niemal 30 tys. pracowników, w tym z sektora publicznego 7,5 tys. osób (przed rokiem odpowiednio: 249 zakłady – 20,2 tys. pracowników, w tym z sektora publicznego 5,8 tys. osób). Eksperci rynku pracy podają, że zwolnionych zostanie w tym roku 450–500 tys. osób.
Zwolnienia planowane w I połowie 2013 r. obejmują m.in. firmy: Poczta Polska – 5 tys. osób. Fiat Autopoland w Tychach – 1450 osób, Mostostal Warszawa – 439 osób, PKS Hrubieszów – 114 osób, PZU – 376 osób (a 600 kolejnych zatrudnionych w tej firmie dostanie umowy na gorszych warunkach. Sytuację nieco rozjaśniają pojedyncze sukcesy związkowców, którym udaje się czasem uchronić część pracowników przed zwolnieniami.

Np. znany koncern budowlany Polimex Mostostal w Siedlcach zaplanował zwolnienie 422 osób. Dzięki skutecznej interwencji NSZZ „S” udało się w lutym...
[pozostało do przeczytania 67% tekstu]
Dostęp do artykułów: