Siebie samych poniżacie

Wcale nie piszę tu o tzw. ludziach z ulicy, od których nie można wymagać, by wszystko mieli poukładane, przemyślane i jeszcze umieli to zwerbalizować. Mówię o intelektualnych liderach tej części społeczeństwa, która uważa III RP za historyczny sukces, a rząd Tuska za najlepszy z realnie możliwych. Zadałem sobie w minionym tygodniu trud wsłuchania się i wczytania w rozmaite wypowiedzi z tamtej strony i nie znalazłem ani jednego zdania, które byłoby czymś więcej niż bluzgiem.

Obojętne – Michnik, Olbrychski, Tusk czy Komorowski − wszyscy oni lecą jednym i tym samym słowotokiem: „paranoicy”, „religia smoleńska”, „histeria”, „oczywiste kłamstwa”, „absurdy”, „pseudonaukowcy zza oceanu
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: