Militarny impas w Libii

Dodano: 12/04/2011 - Nr 15 z 13 kwietnia 2011

Terror w Trypolitanii Pozostałe przy Kaddafim oddziały nie wykazują oznak rozprężenia, a z miast w Trypolitanii, które zbuntowały się przeciw reżimowi i zostały na powrót podbite, docierają szczątkowe informacje o całkowitym zastraszeniu ludności. Służby bezpieczeństwa dzień w dzień przetrząsają domy, poszukując uczestników niedawnych protestów, i porywają setki mężczyzn w nieznanym kierunku. Według pogłosek część z nich zostaje później „cywilnymi ofiarami zachodnich nalotów”. Krążące po ulicach bojówki otwierają ogień do wszystkich, którzy próbują wszczynać nowe demonstracje, dlatego ludzie boją się w ogóle wychodzić z domów. Międzynarodowa interwencja była w znacznym stopniu spóźniona. Gdy się rozpoczęła, w Trypolitanii w rękach powstańców zostało już tylko jedno większe miasto Misrata i kilka niewielkich miejscowości w górach na południe od stolicy. Ludność w zachodniej Libii jest zbyt słaba i sterroryzowana, by samodzielnie zbuntować się przeciw dyktaturze.
     
25%
pozostało do przeczytania: 75%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze