Homomałżeństwa-arogancja brytyjskiego rządu

Czy jednak Kościoły zechcą je błogosławić? Kościół Anglii i Kościół katolicki – na pewno nie. Także w Partii Konserwatywnej nastąpił w tej sprawie podział. Wielu posłów i niektórzy członkowie rządu bronią tradycyjnej rodziny. – Jakie prawo, poza arogancją i nietolerancją, ma rząd, by wchodzić z butami w sferę wiary i religii? – pyta Richard Drax, jeden z deputowanych Torysów.Ostrożnie wobec Kościołów Związki partnerskie, wprowadzone na mocy ustawy z 2004 r., to, jak się okazuje, za mało. – Jestem wielkim zwolennikiem małżeństwa i nie chcę, by ludzie o orientacji homoseksualnej byli wyłączeni z tej instytucji – zadeklarował Cameron. Choć, zastrzegł od razu, „jeśli w jakimkolwiek kościele, synagodze czy meczecie nie będzie zgody na małżeństwa osób tej samej płci, nikt nie będzie zmuszany do ich udzielania”. Co ciekawe, brytyjski rząd, który wstępny projekt ustawy przedstawił w marcu, poszedł w kierunku dość niespodziewanym: zamiast, jak na ogół bywa, łagodzić założenia
15%
pozostało do przeczytania: 85%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze