Nowy patriotyzm i świat podwyższonego ryzyka

Dodano: 11/05/2022 - Nr 19 z 11 maja 2022

Opinie [Skończyć z margotyzmem]

Wątpię, czy któryś z polskich proroków left-libu śmiałby powiedzieć młodszym i starszym Ukraińcom, że ich patriotyzm jest jak rasizm, albo wetknąć w ich obecności flagę Ukrainy w psią kupę. Ryzykowałby zbyt wiele. I to zupełnie słusznie. Pytanie, dlaczego tego rodzaju persony przez lata pozwalały sobie na podobne szyderstwa z polskości.

U początków II Rzeczpospolitej stały elity świetnie zorientowane, że patriotyzm musi być fundamentem budowy nowoczesnej Polski. Niezależnie od tego, czy byli to piłsudczycy, czyli na ogół niepodległościowi socjaliści, ludowcy różnych nurtów czy narodowi demokraci – wszyscy oni mieli głęboką świadomość potrzeby zakorzenienia państwa i narodu w patriotycznych postawach.

W czasach III RP nie było to już tak oczywiste – modny w latach 90. XX wieku postmodernizm uczył drwiny i dystansu wobec silniejszych form narodowej, kulturowej, religijnej tożsamości. A postkomunizm podpowiadał, że PRL to przecież też była Polska –

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze