Mistrzu, kochamy Cię. I dziękujemy

Dodano: 09/02/2022 - Nr 6 z 9 lutego 2022

OPINIE [SŁOWA O POLSKOŚCI, KTÓRA JEST WIECZNA]

Pierwszy raz przyjechałam do Milanówka w 2006 roku. Jako dziennikarka pojechałam do domu w ogrodzie przy jednej z milanowskich uliczek, by przeprowadzić wywiad z cyklu: „Jak się panu żyje w IV RP”? Miała to być jedna z wielu rozmów z cyklu wywiadów z intelektualistami o zmianach, jakie przeprowadzał ówczesny rząd Prawa i Sprawiedliwości. 

Jarosław Marek Rymkiewicz był mi znany oczywiście z kart książek, z którymi zetknęłam się na studiach polonistycznych, z wydanej jeszcze w drugim obiegu „Hańby domowej” Jacka Trzandla oraz z formacyjnej dla mojego pokolenia książki „Rozmowy polskie latem roku 1983”. Znałam Jarosława Marka Rymkiewicza także z grubego tomu, na który natknęłam się w księgarni – „Słowacki. Encyklopedia”.

A potem znalazło mnie „Wieszanie” – ta scena z toczącą się głową księcia Gagarina wprost pod koła stojących na czerwonym świetle aut na rogu Królewskiej i Krakowskiego Przedmieścia… I wcale nie polityczne przesłanie nierozliczonej

     
21%
pozostało do przeczytania: 79%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze