Towarzysz Edward Wielki. Agitka rodem z socrealistycznych produkcji

Dodano: 02/02/2022 - Nr 5 z 02 lutego 2022

KULTURA [FILM]

Mam dla Państwa dwie wiadomości. Złą i dobrą. Pierwsza jest taka, że obejrzałem zapowiadany jako superprodukcję film o Edwardzie Gierku, druga – że Państwo już nie muszą tego robić.

Kiedy usłyszałem, że powstaje film o rządzącym przez dekadę Polską Ludową towarzyszu Gierku, to szczerze się ucieszyłem. Od lat bowiem uważam, że to jedna z najbardziej zmitologizowanych postaci w polskiej historii powojennej. I nie chodzi mi tutaj nawet o sentyment, jaki do lat 70. mają ci, którzy wtedy byli piękni, młodzi i zdrowi. To naturalne w dużym stopniu, że własna młodość ulega idealizowaniu.

Problem w tym, że sentyment do Gierka zasadza się w dużym stopniu na wytworzonym w tamtym czasie micie „porządnego gospodarza”, który chciał dobrze, ale niestety wszyscy wokół knuli przeciwko „pierwszemu”. Twórcy filmu idą jeszcze dalej. Możemy się dowiedzieć, że Gierek nie tylko był gotów tolerować w kraju opozycję, ale też chciał wyrwać Polskę spod sowieckiego buta! Co w

     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze