(Niez)nośne porównania

Dodano: 19/01/2022 - Nr 3 z 19 stycznia 2022

Felieton [Krótko i na temat]

Zdarzało mi się pisać o nadużywaniu i niestosowności pewnych porównań. Te są jednak zawsze nośne i atrakcyjne, więc pewnie jeszcze nieraz będę mógł porzucać sobie tym felietonowym grochem o medialną ścianę. 

Weźmy taką Koreę Północną. Gdy używamy jej jako punktu odniesienia, pisząc o propagandzie, zwłaszcza tej pozytywnej, służalczej wobec władzy, instytucji czy rządów, może być to jeszcze traktowane jako ostrzeżenie, mocne, lecz czasami uprawnione. Tak jak wtedy, gdy uciekinierka z kraju Kima, Park Yeon-mi, znajduje niebezpiecznie znajome elementy w agendzie amerykańskich uczelni. Jednak gdy ktoś zaczyna pisać o represjach „jak w Korei Północnej”, nie wie, o czym pisze, i pozostaje życzyć mu, żeby się nie dowiedział. Lubimy też porównania z bliższego nam Wschodu, dopatrując się w polityce krajowej naśladowania Rosji czy Białorusi. To drugie w czasach poprzedniej ekipy nie było takie zupełnie nieracjonalne, gdy nagle widzieliśmy bezwolny wobec Moskwy rząd,

     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze