„Wybór” Applebaum, czyli „szatańska” nienawiść Tuska

Dodano: 12/01/2022 - Nr 2 z 12 stycznia 2022

Opinie [Szatan, Hitler i ratowanie przed nimi świata]

W swoim dzienniku „Szczerze” Tusk ani razu, przy kolejnych rocznicach Smoleńska, nie napisał o tym wydarzeniu nawet jednego słowa, choć – jak stwierdza w „Wyborze” – na liście ofiar „co drugie nazwisko to był ktoś, kogo znałem, w tym kilkoro bardzo bliskich mi ludzi”. Fakt tej pustki aż bił po oczach, był swoistym, według terminologii Tuska „obiektywnym” świadectwem wyparcia, swoistej „maskirowki” – nie udało mu się zagłuszyć jego własnego sumienia. Trudno nie odnieść wrażenia, że cała konstrukcja „Wyboru” jest tak zbudowana, aby rozbroić tę atomową bombę w życiorysie Tuska. To właśnie wyjaśnia, dlaczego z taką determinacją tworzył narrację o pisowskim państwie – aby podważyć wagę historycznego osądu dotyczącego Smoleńska. Sztuka się nie udała.

We wrześniu 2020 roku, po zwycięstwie wyborczym Andrzeja Dudy, urząd ambasadora w Polsce objął Arndt Freytag von Loringhoven, wybitny specjalista od służb specjalnych i działań operacyjnych, były wiceszef niemieckiej

     
5%
pozostało do przeczytania: 95%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze