Do końca Tuskowej normalności

Dodano: 30/12/2012 - Nr 1 z 2 stycznia 2013

Aż mnie z wrażenia zatkało. Na pierwszej stronie wpływowej niegdyś „Rzeczpospolitej” olbrzymi tytuł: „Korzyści z kryzysu” i tekst, który zapowiada same pożytki z upadku państwa i jego gospodarki. Korzyści z tej katastrofy, zdaniem autora publikacji, będą czerpać przede wszystkim obywatele, którzy mają pracę. Cytuję: „W kryzysie gospodarczym wiele dóbr tanieje, więc ci, co mają oszczędności, będą mogli zrobić zakupy po korzystniejszej cenie. Ale rok 2013 może też okazać się lepszy dla tych, którzy mają kredyty, bo zanosi się na dalszy spadek ich kosztów. Dodatkowo wszyscy będziemy płacili realnie niższe podatki, bo spadnie inflacja”. Nie mam kredytów i nie robię niepotrzebnych zakupów po korzystniejszej cenie, znaczy się, nie skorzystam na kryzysie. Za wszystko natomiast płacę drożej niż miesiąc temu – nie za gadżety dla ogłupionych lemingów, ale za artykuły żywnościowe, czyli podstawę egzystencji każdego człowieka.Na polu mowy nienawiści Tak się robi wodę z mózgu na
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze