A nie można by prościej i jaśniej?

Na portalu Wp.pl zamieszcza swoje komentarze czy też felietony pani prof. Jadwiga Staniszkis. I nie zawsze są one przeznaczone dla prostego czytelnika, czyli dla mnie. Pozwolę sobie zacytować fragmenty tekstu zatytułowanego „Podsumowanie na koniec 2012 roku”: „Douglas North, laureat Nobla z ekonomii i niepoprawny optymista, uważał, że rozwój opiera się na ciągłej spontanicznej selekcji instytucji i procedur (...). Obecny kryzys nie potwierdza optymizmu Northa. Wystarczy przypomnieć kolejne fazy drenażu Polski od wydrenowania z dewiz na początku lat 90. (ułatwionego przez wprowadzane przez rząd parametry i procedury) do obecnego drenażu najcenniejszego zasobu – czyli emigracji dynamicznych i wciąż nieźle wyedukowanych pracowników”. Wystarczy. Czuję się wydrenowana z sił intelektualnych, których nie mam tak wiele jak pani profesor, i zasobów języka polskiego, którym posługuję się czytając i pisząc, zresztą zawodowo. A nie można by tak prościej i jaśniej, choć nie tak efektownie?

I jak się mają studenci pani profesor po jej wykładzie? Pewnie też są wydrenowani, a co gorsza, spanikowani, bo przecież trzeba to wszystko umieć powtórzyć na egzaminie. Powodzenia życzę.
[pozostało do przeczytania -1% tekstu]
Dostęp do artykułów: