Tatarzy – horda z piekieł. Mongolska armia uderza na Polskę i Węgry

Dodano: 01/12/2021 - Nr 48 z 1 grudnia 2021
FOT. ARCH
FOT. ARCH.

Historia [Wojska wszech czasów]

Nazywano ich Tatarami. To nazwa jednego z plemion stepowych, ale rozciągnięto ją na całe państwo Mongołów, bo w wyobraźni Europejczyków owo słowo lepiej – przez skojarzenie z Tartarem, starogreckim piekłem – opisywało najeźdźców ze Wschodu. Pojawili się oni u bram Europy wiosną 1240, by już 6 grudnia owego roku unicestwić jedno z największych miast ówczesnego świata chrześcijańskiego – Kijów.

Był koniec listopada 1240 roku. Przyszła zima. Dniepr został skuty lodem. W Kijowie, poza mieszkańcami, przebywali uciekinierzy z wielu ziem Wschodu. Od kilku miesięcy nadciągała w te strony wielka armia tatarska, licząca około 120 tys. wojowników, zajmując po drodze księstwa kijowskie, perejasławskie i czernihowskie. Niedługo mieli pojawić się i tutaj w pięknym, wielkim mieście, otoczonym wysokim murem, pełnym bogatych domów, cerkwi i kościołów, bibliotek i zabytków. Jak pisał historyk Leszek Podhorecki, pod koniec XII wieku Kijów rozciągał się na obszarze 400 ha (dla

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze