Dzieci, które nauczyły się nie płakać. Walka o nowy, lepszy dom

Dodano: 01/12/2021 - Nr 48 z 1 grudnia 2021

Kultura [Reportaż]

Pamiętają Państwo historię kilkunastoletniego chłopca z Kazachstanu, który chcąc przyjechać na Światowe Dni Młodzieży do Krakowa, zbierał złom oraz nakrętki? Historia Saszy, nagłośniona przed pięcioma laty przez polską prasę, ujęła Polaków. Dziś Księża Marianie wrzucają do sieci film, który pokazuje dalsze dzieje chłopca, ich podopiecznego z Oratorium Dobrego Pasterza w Karagandzie.

– Chcę podziękować za księdza posługę w tym miejscu… – szepcze niespełna dwudziestoletnia Elizawieta do ks. Tomasza, duszpasterza Oratorium. – To dzięki księdzu zrozumiałam, że tata to ktoś, z kim można mieć więź. Z kim można się zaprzyjaźnić. Mieć relację. Że tata to ktoś, kogo można się nie bać. – Liza… – ksiądz Tomasz zdejmuje okulary, aby przetrzeć spływającą po poliku łzę wzruszenia. – Wyjaśnij mi, jak ty to wszystko powiedziałaś i się nie popłakałaś? – Proszę księdza, od tygodni ćwiczę te słowa przed lustrem. Inaczej bym tu nie potrafiła stanąć i tego powiedzieć. Dziękuję

     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze