Internacjonalizm stosowany

Dodano: 24/11/2021 - Nr 47 z 24 listopada 2021

OPINIE [WEWNĘTRZNY FRONT PRZECIW POLSCE]

„Mieszkam w Warszawie, żyję w Europie” – takim sloganem (i jego wariantami w innych miastach) reklamuje się „Gazeta Wyborcza” i nie zostawia wątpliwości na temat swojej linii programowej. Linii, która była widoczna od lat – stworzenia nad Wisłą jakiegoś nowego społeczeństwa, bez właściwości i tożsamości polskiej, jakichś nowych Europejczyków, którzy tak wstydzą się swojego pochodzenia, że nawet o nim nie wspominają.

Autorom takich akcji wydaje się, że naród jest słaby, wbity w poczucie niższości, a państwo się chwieje i traktowane jest przez obywateli z taką pogardą, że odwoływanie się do internacjonalizmu (jak za dawnych czasów aktywności rodziców i dziadków najważniejszych redaktorów tworzących Agorę) może być postrzegane jako coś pozytywnego.

Tak, dawno nie było tak głośnych publicznych aktów pogardy wobec polskiego państwa ze strony części środowiska politycznego, medialnego oraz akademickiego i świata kultury, jak w tych dniach najostrzejszego

     
24%
pozostało do przeczytania: 76%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze