Rosja na energetycznej wojnie. Coraz bliżej naszych granic

Dodano: 10/11/2021 - Nr 45 z 10 listopada 2021

OPINIE [Koncepcje Lecha Kaczyńskiego pozostają aktualne]

Rosja i Niemcy postawiły na swoim w sprawie Nord Stream 2. Dla Berlina to świetna okazja, by zarobić potężne pieniądze na interesach z autorytarnym reżimem Putina. Dla Moskwy – już wykorzystywana szansa, by zaostrzyć politykę wobec państw naszego regionu. Zachodnia opinia publiczna woli jednak wierzyć, że to Polska i Węgry są największym problemem dla lewicowo-liberalnej Europy.

Pod koniec października ministerstwo gospodarki Rosji oświadczyło, że „w związku z rosnącym popytem wewnątrz kraju przerwane zostaną od 1 listopada dostawy na Ukrainę węgla energetycznego, używanego w elektrowniach”. Dla Kijowa oznacza to duży problem: według ukraińskiego Radia Swoboda zapasy węgla w elektrowniach cieplnych na Ukrainie są czterokrotnie mniejsze niż minimalny bezpieczny poziom, wyznaczony przez tamtejsze ministerstwo energetyki. Globalny skok cen energii to zwiększone ryzyko kryzysu energetycznego na Ukrainie podczas sezonu grzewczego. 

Energetyka,

     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze