Wielodzietni czekają na wsparcie

Wyobraźmy sobie sytuację, że rodzina z czwórką dzieci chce obejrzeć stolicę z trzydziestego piętra Pałacu Kultury. W końcu, jak głosił kiedyś popularny żart, stamtąd właśnie jest najładniejszy widok na Warszawę. Bo... nie widać Pałacu Kultury. Przy cenach obowiązujących przez większość roku taka przyjemność kosztuje 100 zł. Opłaty pobiera miejska spółka zarządzająca obiektem. Nietrudno się domyślić, że wiele osób znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej na podobną wycieczkę nigdy nie będzie mogło sobie pozwolić. Oczywiście, widok z pałacowego tarasu nie jest produktem pierwszej potrzeby. Ale jego cena dobrze pokazuje tendencje w stolicy, gdzie Warszawskiej Karty Rodziny jak nie było, tak nie ma. – Okazuje się, że konserwatywne deklaracje pani prezydent Gronkiewicz-Waltz to jedna sprawa, a praktyka – druga – mówi radny Jarosław Krajewski (PiS) w dniu ostatniej w 2012 r. sesji Rady Warszawy. W programie obrad: budżet. Karty rodziny ani śladu. Choć wcześniej jeden z wiceprezydentów stolicy zapowiadał jej przyjęcie do końca października.

Prorodzinna to za mało

Nie ma dnia do stracenia dla działań zapewniających przetrwanie Polakom jako narodowi. Brzmi patetycznie? Bynajmniej, o czym przekonują dramatyczne dane publikowane przez GUS. Te statystyki starają się rozpowszechnić i upublicznić m.in. stowarzyszenia samorządowe. Związek Powiatów Polskich wyliczył, jakie straty czekają nas w ciągu najbliższych 20 lat. Wynika z nich, że statystycznie w Polsce ubędzie 500 gmin, 70 powiatów i dwa województwa. Najbardziej mają się wyludnić takie miasta jak Kielce, Łódź i Bydgoszcz. Do roku 2035 Polaków będzie o ponad 2 mln mniej. Zdaniem specjalistów, sytuacji nie zdoła uratować ewentualna imigracja. Choćby naprawdę wielka, na poziomie 100 tys. cudzoziemców osiedlających się co roku w naszym kraju. Zresztą, to proces ekonomicznie i kulturowo mało prawdopodobny. Poza tym, doprowadziłby do sytuacji, w której za kilkadziesiąt lat niemal...
[pozostało do przeczytania 71% tekstu]
Dostęp do artykułów: