Innego końca świata nie będzie?

Dodano: 03/11/2021 - Nr 44 z 3 listopada 2021

SERIAL [Trzeba żyć, choć świat się wali]

Słyszę grymaszenie na „Inwazję” Apple TV. Zastanawiam się, dlaczego. Być może przyczyną jest urabiająca masowo gusta serialowa fantastyka, bazująca na komiksowym universum Marvela.

Czytam recenzję „Inwazji” na Antyweb.pl i Serialowa.pl i nadziwić się nie mogę. Czy rzeczywiście to nudny serial? Zupełnie zbędny punkt widzenia na inwazję Obcych na naszą planetę? Może to kwestia innej wrażliwości, perspektywy, gustów kształtowanych w przednetflixowych czasach. Widzę jednak w „Inwazji” znakomitą opowieść o tym, że losy ludzkie nie kończą się, nie kończą się nasze dramaty – nawet w chwili największych, globalnych wstrząsów.

Kilkoro różnych bohaterów. Matka z synem, który wkrótce zacznie dorastać, i młodszą córką (Golshifteh Farahani), dowiaduje się o zdradzie męża; wrażliwy nastolatek z Londynu, niszczony przez szkolnego kolegę, poznaje pierwszą miłość (Billy Barrat); szeryf z amerykańskiego miasteczka, który właśnie przechodzi na emeryturę (Sam Neill);

     
60%
pozostało do przeczytania: 40%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze