Dno jest dnem, a małpa małpą

Dodano: 27/10/2021

Felieton [Widziane z Brukseli]

Każdy polityk – nie tylko nad Wisłą i Odrą, lecz także Renem, Sekwaną, Tamizą i Potomakiem – powinien mieć nad łóżkiem skłaniającą do pokory maksymę amerykańskiego pisarza Charlesa C. Coltona: „Ci, co wiedzą najmniej o innych, mniemają najlepiej o sobie”. 

Tak, zarozumiałość nie popłaca, także w polityce. Jak już jesteś zarozumiały, bo musisz taki być –  to przynajmniej udawaj, że nie jesteś. To moja dobra rada. Choć z drugiej strony, jak mawiał mój ukochany hrabia Aleksander Fredro: „Rada graniczy z naganą”. Z drugiej strony wspomniany już tutaj C.C. Colton błyskotliwe zauważył: „Gdy prosimy o radę, to najczęściej pragniemy otrzymać zachętę”. Wracając do zarozumialców w polityce (i nie tylko), ciekawie ujął to premier Jej Królewskiej Mości Benjamin Disraeli, pierwszy szef rządu w Londynie żydowskiego pochodzenia: „Każdy ma prawo być zarozumiałym, póki nie osiągnął powodzenia”. Charakterystyczne, że choć Jarosławowi Kaczyńskiemu zarzucano Bóg wie co, to nie

     
53%
pozostało do przeczytania: 47%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze