Czy już czas na elektrycznego konia?

Dodano: 13/10/2021

Motoryzacja [Mistrz kierownicy ucieka – Ford Mustang Mach-E]

Mustang Mach-E jeździ tak samo dobrze, jak wygląda” – to zdanie wyjąłem z poprzedniego tekstu. Dziś niejako kontynuacja. Będzie bowiem o Mustangu Mach-E, czyli, moim skromnym zdaniem, najładniejszym samochodzie elektrycznym dostępnym na naszym rynku.

Wiem, jak coś komuś się podoba, to trudno o obiektywną ocenę. Lecz z drugiej strony, ileż to razy ktoś nam się podobał, lecz przy bliższym poznaniu tracił. A jak jest z elektrycznym SUV-em Forda? Mustang Mach-E wygląda bardzo proporcjonalnie i dynamicznie. O dynamikę zadbano poprzez „ścięcie” tyłu, spojler dachowy i wyraźnie zarysowane nadkola. A proporcjonalność podkreśla szeroki rozstaw osi (2987 mm) i odpowiednio dobrana wielkość kół. Nawet 18-calowe w najtańszej specyfikacji nie wyglądają na biedawersję. Ładnie ze strony producenta, że wszystkie wersje elektrycznego konia mają LED-y, co podkreśla nowoczesny charakter samochodu. Podobnie jak centralny, ponad 15-calowy ekran sterowania nawigacją i

     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze