Media aparatem przemocy i pogardy

Lans w brukowcach

Najbardziej frapujące ma być odzienie pani Niezgody: koronkowa sukienka i kożuszek. A dlaczego? Diabli wiedzą. Niech się pani Niezgoda ubiera, jak chce, co mnie to obchodzi. „Zupełnie nie mam pojęcia, kto z „towarzystwa”, jest kim, z kim żyje i jak się ubiera albo rozbiera. Nie czytam prestiżowego szmatławca „Życie na gorąco” ani ponoć elitarnej „Gali”. Owszem, czytam tabloidy „Fakt” i „Super Express”, bo mam słabość do tych brukowców. Ale koncentruję się głównie na tej części, która porusza problemy społeczno-polityczne. Kiedy mieszkałam w Niemczech, regularnie kupowałam gazety „Bild” i koloński „Express”. I wcale nie po to, by się rozkoszować
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: