Kreml traci stabilność

Dodano: 11/12/2012

Sergiej Alin, analityk znanej rosyjskiej grupy kapitałowej Nord Kapital, alarmuje, że krajowa gospodarka jest „poważnie chora”. Tempo wzrostu oscylowało wprawdzie wokół 4,3 proc., ale wzrost cen nośników energii wynosił około 35 proc., co realnie oznacza nie wzrost, lecz stagnację, a może i recesję. Według niektórych ocen stagnacja w Rosji trwa już kilka lat. Przyrost produkcji w 2011 r. był bardzo mizerny we wszystkich dziedzinach, a rok 2011 według Alina to maksimum możliwości, jakie można było osiągnąć w Rosji. Po tym maksimum „zaczął się szybki zjazd po równi pochyłej”. W 2012 r. rosyjski PKB według szacunków zwiększy się najwyżej o 2,2–2,5 proc. zamiast o 3,4 proc. Ekonomiści są zgodni – Rosję uratowałyby trzy generalne zmiany: nowe wielkie inwestycje zagranicznego kapitału; jakościowe zmiany strukturalne w gospodarce; zwrot kapitału do gospodarki, a nie wyłącznie do budżetu.Ucieczka zagranicznych kapitałów Nie widać szans na przeprowadzenie tych zmian. Alin
     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze