Imigranci Łukaszenki szturmują Polskę. Kulisy ataku hybrydowego Mińska

Dodano: 25/08/2021 - Nr 34 z 25 sierpnia 2021
FOT. MICHAL KOSC/FORUM
FOT. MICHAL KOSC/FORUM

Temat numeru [Imigranci, wojna hybrydowa, Białoruś kontra UE]

Próbujący przedostać się z Białorusi do Polski imigranci nie mają nic wspólnego ani z uchodźcami wojennymi, ani z kryzysem afgańskim. To przede wszystkim obywatele Iraku, których białoruskie służby ściągnęły do siebie, obiecując przerzut do Unii Europejskiej. – Powiązani z Mińskiem pośrednicy od każdej przemycanej osoby biorą od 10 do 15 tys. dolarów, przy czym rodziny z dziećmi mają zniżki – mówi „GP” osoba z polskich służb.

Powiedzmy sobie jasno: obecna sytuacja przy granicy polsko-białoruskiej w ogóle nie wiąże się z tym, co dzieje się obecnie w Kabulu. Mamy do czynienia ze zorganizowaną akcją reżimu Łukaszenki, który próbował wywołać chaos najpierw na Litwie i Łotwie, a teraz w Polsce. Ludzie próbujący przekraczać granicę to nie uciekinierzy z Kabulu, lecz głównie obywatele Iraku. Jeśli trafiają się wśród nich Afgańczycy, to nie są to osoby, które uciekały pieszo przez cały kontynent przed talibami, lecz imigranci, którzy tak jak Irakijczycy zostali

     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze