Budujemy nowy PRON

Dodano: 04/12/2012 - Nr 49 z 5 grudnia 2012

Mniej więcej w tym samym czasie zaczęli pojawiać się w różnych miejscach ludzie, których od dawna nie było. Najbardziej spektakularny przykład to objęcie szefostwa „odzyskanego” tygodnika „Uważam Rze” przez Jana Pińskiego. Piński, za czasów Piotra Farfała szef „Wiadomości” TVP, ostatnie lata miał bardzo trudne, na bezrobociu, gnębiony procesami. Jedyną osobą, która mu pomogła, był wspomniany już Giertych. Z kolei faktycznym szefem „Rzeczpospolitej” został dziennikarz, uznawany – wprawdzie tylko wedle plotek, ale uporczywych – za bliskiego ministrowi Sikorskiemu, którego przyjaźń z Giertychem jest wśród polityków uważana za oczywistą. To, że Giertych, do niedawna „faszysta”, odzyskał też dobrą prasę w innych salonowych przekaziorach, zauważył chyba każdy. Jak widać, otwiera się koniunktura na „endecję”. Ale nie taką, której ja oddaję swoje serce, tę od Zet‑u i Żołnierzy Wyklętych, tylko taką „rozsądną”, od Bolesława Piaseckiego i Jana Dobraczyńskiego. Zastępującą tradycję Dmowskiego
     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze