Dlaczego polscy dyplomaci lubią Łukaszenkę. Zadbajmy o wyspy wolności na Wschodzie 

Opinie [Niewygodny Związek Polaków na Białorusi]

Część polskich dyplomatów powtarza mrzonki o wyciszeniu i dogadaniu się z reżimem, który ma być na nowo gwarantem trzymania Federacji Rosyjskiej z dala od granic Polski. W myśl tej doktryny najlepszym rozwiązaniem byłoby wywiezienie z Białorusi wszystkich liderów Związku z Andżeliką Borys na czele i przewiezienie ich do Polski. Trudno o większy prezent dla Łukaszenki. Pozbyłby się realnego problemu, a i tak mógłby mówić o organizowaniu przez Polaków zamachu stanu, tylko tym razem tych, którzy działają z terytorium RP.

Władza Łukaszenki od lat trwa dzięki współpracy z Moskwą. Zmienia się stopień zależności Mińska od Kremla, ale też trudno sobie wyobrazić, by proces ten przebiegał inaczej, mając na uwadze przynajmniej trzy zasadnicze czynniki. Po pierwsze, narastające uzależnienie gospodarcze Białorusi, po drugie, sukcesywną rusyfikację społeczeństwa, a po trzecie – pogłębianie relacji pomiędzy Federacją Rosyjską a dużymi unijnymi graczami, mimo łamania przez

     
11%
pozostało do przeczytania: 89%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze