Polska współczesna i wieczna. Rok Norwidowski

OPINIE [Cyprian Kamil Norwid]

W zetknięciu z Zachodem Norwid zobaczył coś, co tak łatwo pod różnymi pretekstami przeoczało się w Polsce przez dekady – konieczność rzetelnej pracy nad ojczyzną budowaną z własnych kapitałów, instytucji i organizacji. Niemała część krytycyzmu Norwida wobec rodaków brała się z poczucia, że sztandar narodowy pięknie łopocze, lecz brak drzewca i domu, na którym powinien być osadzony.

24 września przypada 200. rocznica urodzin Cypriana Kamila Norwida. Sejm Rzeczypospolitej uczcił tę datę, ogłaszając rok 2021 Rokiem Norwidowskim. 

Dziś mówimy o Norwidzie ze czcią. Przywołujemy go z pomocą wciąż podobnego zestawu aforyzmów. O tym, że ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek; że gorzki to chleb jest polskość; że „jesteśmy żadnym społeczeństwem. Jesteśmy wielkim sztandarem narodowym”; że to kraj, „gdzie każdy czyn za wcześnie wschodzi, ale książka każda za późno”. I że Europa jest to stara wariatka i pijaczka. I o tym mówimy, rzecz jasna, że księgarzy w

     
13%
pozostało do przeczytania: 87%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze