IPN powinien współtworzyć Polską dyplomację historyczną. Rozmowa z dr. Karolem Nawrockim

FOT. MAT. PRAS.
FOT. MAT. PRAS.

Wywiad numeru [Misja IPN, wyzwania, polityka historyczna]

Kiedy w 2012 roku, jako młody pracownik IPN, przemawiałem po raz pierwszy z okazji oficjalnych obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych na Cmentarzu Garnizonowym w Gdańsku (miejsce pochówku „Inki” i „Zagończyka”), mówiłem niemal do samych kibiców, którzy przyszli oddać hołd bohaterom. Z tego co wiem, podobnie było w innych miastach Polski, w których obok garstki świadomych historycznie obywateli i przedstawicieli różnych instytucji i stowarzyszeń, właśnie kibice wzięli Niezłomnych na swoje – nie tylko stadionowe – sztandary. To było ważne i potrzebne do podtrzymania płomienia prawdy – mówi dr Karol Nawrocki, wskazany przez kolegium IPN na nowego prezesa Instytutu. Rozmawia Katarzyna Gójska

Kolegium IPN jednogłośnie wskazało Pana na prezesa Instytutu. Kolejny etap to głosowanie w Sejmie, a potem akceptacja Senatu. Jak chce Pan przekonać do siebie senatorów opozycji?

Jeszcze przed Senatem moją kandydaturę musi zaakceptować

     
5%
pozostało do przeczytania: 95%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze