Jaka strategia dla łupków?

Amerykanie na Mazowszu i na Pomorzu

Amerykańska firma ExxonMobil Exploration and Production rozpoczęła poszukiwania gazu łupkowego na terenie powiatów garwolińskiego i mińskiego. Odwierty próbne przewidziano na początek w gminie Siennica, ale na podstawie wstępnych badań i i analiz geologicznych specjaliści oceniają, że również tereny gmin Pilawa i Parysów mogą być bogate w złoża łupków gazonośnych. Na początku listopada ub.r. przeprowadzano badania sejsmiczne. Kolejna firma rozpoczęła poszukiwania gazu łupkowego koło Słupska. To amerykański koncern BMK. Wyniki poszukiwań spodziewane są tu w końcu bieżącego roku. Wiercenie na zlecenie amerykańskiego koncernu prowadzi Nafta-Piła (z Grupy PGNiG). Odwiert jest już zaawansowany, ale firma nie ujawnia bliższych danych. Wiadomo, że próbki będą pobrane z głębokości ok. 3000 m i zbadane w laboratoriach w Stanach Zjednoczonych. Przedstawiciel amerykańskiego koncernu powiedział, że dopiero po zbadaniu łupków pod względem jakości gazu i określeniu jego wartości energetycznej firma podejmie decyzję o ewentualnej eksploatacji złoża, która rozpoczęłaby się najwcześniej za trzy lata.

Jakich partnerów potrzebuje PGNiG?

PGNiG, należący do czołówki poszukiwawczej, chce także wybrać partnera do eksploracji złóż gazu łupkowego. Niektórzy analitycy twierdzą, że chodzi o zdecydowane zwiększenie środków na badania. PGNiG, które wykupiło aż 13 koncesji poszukiwawczych, na poszukiwania samodzielne przeznaczyło tylko 100 mln zł rocznie. Potrzebne jest wielokrotnie więcej. Oficjalnie PGNiG informuje, że w zamian za udziały w swoich polskich odwiertach spółka liczy na koncesje poszukiwawcze za granicą. Możliwe, że decyzje zapadną już w marcu. Według naszych informatorów, zarząd PGNiG rozmawia o tego typu współpracy z firmami powiązanymi z koncernami Shell, British Gas i włoskim ENI. Żadna z tych firm nie ma koncesji na poszukiwania w Polsce. W opinii ekspertów tereny...
[pozostało do przeczytania 73% tekstu]
Dostęp do artykułów: