Miasto na przecięciu szlaków. Chcę pokazać moc Rzeszowa. Przed wyborami na prezydenta miasta

FOT. MICHAL MIELNICZUK
FOT. MICHAL MIELNICZUK

Kraj [Wywiad]

Od wielu lat zarządzam dużymi zespołami ludzi i wiem, jakie to ważne. Moi kontrkandydaci takiego doświadczenia nie mają. Samo poparcie nawet najbardziej popularnej osoby nie zastąpi wiedzy i umiejętności podejmowania decyzji. Codziennie spotykam się z mieszkańcami Rzeszowa i z rozmów z nimi wnioskuję, że najbardziej cenią uczciwość, zaangażowanie i jasny program, który staram się prezentować w kampanii – mówi wojewoda podkarpacki Ewa Leniart, kandydatka na prezydenta miasta komitetu Wspólny Dom Rzeszów, popierana przez PiS. Rozmawia Hubert Kowalski

Po wielu latach Tadeusz Ferenc opuścił stanowisko prezydenta Rzeszowa. Jak Pani ocenia jego rządy?   To zamknięty rozdział historii miasta, która ma swoje dobre i złe rozdziały. Wśród tych pierwszych można wymienić rozwój terytorialny Rzeszowa i wiele inwestycji, które zmieniły miasto na plus. Niestety, cieniem kładzie się na tym chaos urbanistyczny, brak spójnej wizji rozbudowy Rzeszowa i brak

     
14%
pozostało do przeczytania: 86%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze