Niebezpieczna „troska” o transpłciowe dzieci

OPINIE [Jak brytyjski rząd postawił tamę niebezpieczeństwu]

W 2019 roku grupa brytyjskich lekarzy odeszła z kliniki zajmującej się terapią tożsamości płci. Nie godzili się na pochopne, nieodwracalne terapie dzieci z dawkowaniem hormonów poza zarejestrowanymi wskazaniami, czyli faktyczne nieuregulowane eksperymenty na dzieciach. Oskarżono ich o transfobię, ciemnotę i chęć skrzywdzenia, a nawet doprowadzenia do śmierci transpłciowych dzieci.

Kiedy prof. Krystyna Pawłowicz zainteresowała się sprawą dziecka z zaburzeniem tożsamości, spadły na nią identyczne oskarżenia. 6 kwietnia sędzia TK zamieściła w internecie wpis informujący o niepokojących poczynaniach dyrekcji szkoły podstawowej w jednej z podwarszawskich miejscowości. W wpisie stwierdziła, że „dyrektor (tu nazwisko) doprowadziła do podjęcia przez Radę Pedagogiczną uchwały zobowiązującej nauczycieli, by zwracali się do ucznia, chłopca, per (tu imię), jak chcieli rodzice. Dane aktów stanu cywilnego zlekceważono”.

Być może błędem była pośpieszna interwencja

     
9%
pozostało do przeczytania: 91%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze